Chełmiec 869 m n.p.m.

17 kwietnia 2011 r., niedziela.

Uczestnicy: Hany, Kerto.

Chełmiec został na zakończenie projektu KGP zupełnie przypadkiem. Wieczorem w schronisku pod Waligórą łapaliśmy doła, że akurat ten szczyt został na koniec. Studiując mapę doszliśmy do wniosku, że Chełmiec jest "miejską górą" i nie czeka nas nic ciekawego. Na miejscu jednak okazało się, że nie jest tak źle. Szlak początkowo łagodny, obfituje w widoki. Pod szczytem jest nawet dość stromo. Sam szczyt to raczej masakra. Obleśna wieża, a nawet dwie, resztki dawnego schroniska i kuriozalny krzyż nie robią dobrego wrażenia. Po chwili radości z zamknięcia KGP uciekliśmy czym prędzej do lasu...

Start.     "Zabudowa" szczytu Chełmca.     Kerto zadowolony ze zdobycia KGP.

"Piękny" krzyż na Chełmcu.     Łagodne sudeckie ścieżki.     Widoczki w drodze powrotnej.

Szlak był raczej łagodny.     Piękna wiosna w Sudetach.     Jakaś kopka ;)

Data: 
Sun, 04/17/2011

Logowanie